Mniejszy Rytuał Odpędzania Pentagramu cz.2

Uniwersalność – czyli 101 sposobów wykorzystania MROPu

Druga część artykułu o MROPie. Pierwszą część można znaleźć tutaj.

Bardziej zaawansowani adepci pewnie już o tym wiedzą. MROP to bardzo uniwersalny rytuał. Magiczny trening i odpędzanie to tak naprawdę jedynie kropla w morzu możliwości jego wykorzystania. W tej części artykułu postaram się ujawnić czytelnikowi, jak w praktyczny sposób można wykorzystać to dzieło. Oczywiście określenie „101 sposobów…” ma charakter żartobliwy. Nie jest możliwe opisanie tak wielu. W rzeczywistości znajdzie się ich dużo, dużo więcej. Jednakże miał to być tylko krótki artykuł (co i tak mi nie wyszło), a nie książka. Dlatego też podam tylko kilka przykładów, zarówno dla zaawansowanego, jak i początkującego adepta. Pozostałe możliwości adept może znaleźć samemu dzięki praktyce, co mam nadzieję, że zrobi.

Uwaga!
Napisałem, iż niektóre metody, które zamieszczam poniżej może stosować początkujący. Chciałbym zaznaczyć, iż cały czas mówię o osobach początkujących w praktyce, ale znających co najmniej podstawową teorię. Stosowanie magii bez wiedzy, jak należy jej używać, jest nie tylko nieskuteczne, ale może być również niebezpieczne. Prowadzący tę stronę nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za nierozważne stosowanie zamieszczonych tutaj metod.

Przestrzegam wszystkich, którzy szukają drogi na skróty do osiągnięcia swoich egoistycznych celów. Nie uda się Wam. Bez znajomości zasad działania magii osiągnięcie pożądanego skutku jest niemożliwe. Skoro już wszystko jasne, to zapraszam do dalszej lektury.


 

Oczyszczanie

Mogłoby się to wydawać oczywiste, ale chciałbym jednak ten fakt uwidocznić. MROP odpędza różne niepożądane wpływy, a więc można go użyć do różnych form oczyszczania. Ludzie często szukają w Internecie jakiegoś „miszcza”, co by im „pousuwał linki” czy „przeczyścił czakry” (jakkolwiek to brzmi). Nie mówię, że to złe, czy też nieskuteczne. Uważam to jednak za nieodpowiedzialne. Internet jest miejscem, gdzie nigdy nie wiesz, kto siedzi po drugiej stronie. Sądzę, że nie powinno się byle komu dawać dostępu do swojej energetyki. Mogą przez to powstać różne powikłania zdrowotne. Jest takie powiedzenie: „Chcesz mieć coś zrobionego dobrze? Zrób to sam!”

MROP jest naprawdę prostą metodą. Oczywiste jest, że za pierwszym razem może się nie udać. Jednakże do nauczenia się tego rytuału wystarczy wykonać go trzy razy, a im częściej go wykonujesz, tym lepszy będzie miał efekt. Ludzie medytują, pracują z czakrami, obcują z różnymi energiami, ale nigdy się nie oczyszczają. Nic dziwnego, że potem chwytają się brzytwy. Wykonując MROP nie tylko oczyścisz się ze wszelkich brudów i połączeń, ale pracując z nim regularnie zapobiegniesz ich pojawianiu się. Wzmocni to również Twoją fizyczną odporność. Znając ten rytuał na pamięć, nie powinien on zajmować więcej niż 5 minut. Naprawdę niewiele trzeba poświęcić, a wiele można zyskać.


 

Uzdrawianie

We wcześniejszych częściach artykułu wspominałem, że rytuał ten ma właściwości lecznicze i wspomagające odporność. Oczywiście można go wykorzystać również do uzdrawiania innych ludzi. Jest to bardzo proste! Nie ma żadnego ryzyka (pod warunkiem, że rytuał odprawi się prawidłowo), więc może zastosować tę metodę nawet początkujący, aczkolwiek wiadome jest, że bardziej zaawansowana osoba osiągnie dużo lepszy efekt.

Duży wpływ na skuteczność ma tu Twoja zdolność kontroli energii. Im częściej wykonujesz ten rytuał, tym lepiej będzie Ci to wychodzić. Początkujący czasem będzie musiał powtórzyć operację kilka razy, zanim osiągnie skutek. Między innymi dlatego zachęcam do codziennej praktyki. Tyczy się to również pozostałych sposobów wykorzystania MROPu. Podobnie będzie w przypadku cięższych chorób. Oczywiste jest, że dużo prościej będzie wyleczyć grypę, niż raka. Nie jest to jednak niemożliwe, a wymaga po prostu ciągłej pracy.

Przebieg operacji:

Zanim zaczniesz wykonywać rytuał dobrze przewietrz pokój. Dobrze by było również, aby osoby biorące w rytuale wzięły wcześniej kąpiel. Bardzo istotne jest, aby nic nie zaprzątało Twojej głowy. Upewnij się więc, że w trakcie rytuału nikt i nic Ci nie przeszkodzi. Chory może siedzieć na krześle w środku pomieszczenia lub leżeć na łóżku. Gdy wszystko jest już gotowe, zacznij normalnie odprawiać MROP. Nie śpiesz się, im dokładniej go wykonasz, tym lepiej. Szczególną uwagę zwróć na oczyszczenie swojego ciała i przestrzeni. Gdy skończysz Ewokację Archaniołów, ponownie stań w pozycji krzyża (nogi złączone, ramiona wyciągnięte na boki) i skup się na swoim celu. Dobrze uformuj swoje postanowienie, a następnie zwróć się do Archanioła Rafaela:

„O wielki i potężny Rafaelu! Władco żywiołu powietrza! Boski uzdrowicielu! Wysłuchaj mnie!”

Wczuj się w swoje otoczenie i poczuj obecność Rafaela. Wyobraź sobie, że stoi przy Tobie i jest gotów Ci pomóc. Im lepsza wizualizacja, tym lepiej. Jeśli nie jesteś w stanie w żaden sposób sobie go wyobrazić, wystarczy, że będziesz pewien, iż znajduje się on przy Tobie. Jeśli Twój cel jest słuszny, Rafael z przyjemnością Ci pomoże.

Następnie powiedz:

„W imieniu Jod He Waw He (wibruj imię) proszę cię o pomoc! O wielki Rafaelu! Niechaj twa uzdrowicielska moc spłynie na mego przyjaciela ______ (tutaj wstaw imię i nazwisko osoby, którą chcesz uzdrowić) i oswobodzi go z ______ (tutaj wstaw nazwę choroby/objawów)! Taka jest moja wola! Niech tak się stanie!”

Teraz starannie wykonaj końcowy Kabalistyczny Krzyż. Gdy go zakończysz, ponownie stań w pozycji krzyża i wyobraź sobie, że przez ramiona krzyża napływa do Ciebie uzdrowicielska moc Rafaela. Skup się na intencji uzdrawiania najmocniej jak potrafisz. Wyobraź sobie, że napływa do Ciebie co raz więcej i więcej energii w postaci czystego jasnego światła. Niechaj będzie ono najjaśniejsze, jak tylko potrafisz sobie wyobrazić. Gdy poczujesz się przepełniony, podejdź do chorego i zakreśl nad nim inwokujący pentagram powietrza. Następnie wykonaj Znak Wstępującego w kierunku zakreślonego pentagramu i przelej na chorego zebraną wcześniej świetlistą uzdrawiającą energię Rafaela. Poczuj, że energia wnika w jego ciało i uzdrawia go od wewnątrz. Musi kierować Tobą absolutna pewność sukcesu. Pomyśl, że Twój przyjaciel już jest zdrowy i musi tylko odpocząć, by odzyskać siły.

Kontynuuj wizualizację przez kilka minut lub tak długo jak chcesz. Energia Rafaela cały czas napływa do Ciebie poprzez ramiona krzyża, więc nie musisz martwić się, że jej zabraknie. Nie powinno się jednak wydłużać tego elementu ceremonii powyżej 15 minut. Gdy zakończysz posyłanie energii choremu, wróć do pozycji krzyża. Podziękuj Rafaelowi za pomoc i pozwól mu odejść:

„O wielki Rafaelu! Dziękuję ci za twoją pomoc! Możesz teraz odejść! Niechaj pokój będzie między nami!”

Wyobraź sobie teraz, że Rafael odchodzi do swojej sfery. Możesz mu w tym pomóc wizualizując sobie taki krajobraz, jak przy ewokacji w MROPie. Po jego odejściu wróć do normalnego stanu świadomości.

Koniec rytuału.

Jak widać, nie jest to nic trudnego. Inwokacje są tak proste, że z łatwością można je zapamiętać. W instrukcji opisałem uzdrawianie osoby znajdującej się fizycznie przy Tobie. Czasem nie można wykonać rytuału w obecności chorego, bo np. znajduje się w szpitalu. Można jednak wykonać uzdrawianie również na odległość. Jest to jednak nieco trudniejsze i początkujący może sobie z tym nie poradzić. Przebieg rytuału wygląda wtedy praktycznie tak samo. Jedyną różnicą jest to, że przed zakreśleniem inwokującego pentagramu powietrza należy wyobrazić sobie postać chorego przed nami. Znów, im lepsza wizualizacja, tym lepiej. Wtedy energię należy przelać na tego sobowtóra. Miej jednak świadomość, że ten sobowtór jest nim samym.

Pamiętaj o dwóch bardzo ważnych zasadach magicznego uzdrawiania:
1. Nigdy nie uleczaj nikogo bez jego zgody!
2. Magia nie zastąpi klasycznej pomocy medycznej, więc powinna być stosowana wyłącznie jako pomoc, nie jako jedyny środek.


 

Zmiana charakteru

Powiedzieliśmy, że MROP oczyszcza praktykującego i pomieszczenie, w którym się znajduje. Z kolei przy uzdrawianiu napisałem o inwokowaniu. Była też kilkukrotnie mowa o inwokujących pentagramach. O co w tym chodzi? Inwokacja (przywoływanie) w przeciwieństwie do odpędzania, sprowadza do nas dane jakości. W przypadku uzdrawiania, użyliśmy energii powietrza i leczącej intencji. Powinno być oczywiste, iż można to zrobić tak naprawdę z każdą inną energią i intencją. Skoro możemy zakreślić 4 różne pentagramy inwokujące i odpędzające, możemy również przekształcić MROP. Mamy zatem osiem różnych wersji MRPu:
– odpędzająca ziemi
– odpędzająca powietrza
– odpędzająca wody
– odpędzająca ognia
– inwokująca ziemi
– inwokująca powietrza
– inwokująca wody
– inwokująca ognia
W rzeczywistości jest ich więcej, ale na potrzeby artykułu wystarczą te, które wymieniłem. Mamy zatem 4 grupy jakości, które możemy albo odpędzać, albo inwokować. Nie będę rozpisywać się na temat jakości czterech żywiołów, gdyż chętny może samemu odnaleźć to w stosownej literaturze lub poprzez praktykę. Podam tylko kilka przykładów.

Poza podziałem jakości na cztery żywioły, możemy je podzielić również na pozytywne i negatywne. Mamy więc pozytywne i negatywne jakości każdego z żywiołów. Nie da się inwokować wyłącznie pozytywnej lub negatywnej jakości. Jedynie adept, który opanował cztery elementy, jest w stanie panować nad jakościami danej energii. Natomiast osoba, która np. nie opanowała czterech żywiołów, a inwokuje ogień w celu zwiększenia aktywności fizycznej, może stać się agresywna.

Podobnie będzie w przypadku zmiany atmosfery pomieszczenia. Załóżmy, że organizujesz spotkanie biznesowe. Chcesz zbliżyć do siebie współpracowników, aby wzmocnić współpracę. Postanowiłeś zatem inwokować do pomieszczenia ziemię, przez wzgląd na jej atrybut łączności. Na spotkaniu ludzie faktycznie okazali się dobrze dogadywać, jednakże stali się również zmęczeni i ospali, przez co nie potrafili logicznie myśleć o planie działania. Stało się tak przez wzgląd na negatywny biegun żywiołu ziemi. Między innymi dlatego adept musi mieć opanowane cztery żywioły. Mag potrafi odpędzić i przywołać tylko te jakości, które chce. W ten sposób mógłby np. odpędzić ospałość grupy, nie niszcząc ich dobrych relacji.

Przebieg operacji:

W samej procedurze nie trzeba zmieniać wiele. Jedynym elementem, który należy dodać, to stosowna wizualizacja. Przeprowadź rytuał normalnie, aż do Kreślenia Pentagramów. W zależności od celu rytuału, zakreśl odpowiednie pentagramy i naładuj je imionami Boga. Pamiętaj, żeby zawsze rysować cztery te same pentagramy. Jeśli chcesz przywołać energię ognia, zakreślaj wyłącznie inwokujące pentagramy ognia. Mieszanie różnych pentagramów może być dla adepta fatalne w skutkach.

Po zakreśleniu pentagramów, należy stanąć w środku stworzonego przez siebie kręgu. Skup się teraz na wizualizacji nieprzenikalności kręgu. Jeśli Ci to pomoże, zamknij oczy. Wyobraź sobie teraz, że cztery pentagramy stają się portalami. Jeśli inwokujesz, wyobraź sobie jak wylatuje z nich energia w postaci gęstej rzeki, która unosi się w powietrzu. W zależności od tego, jaki żywioł przywołujesz, energia będzie miała inny kolor. Dla ognia będzie to kolor czerwony, dla wody niebieski, dla powietrza żółty, a dla ziemi czarny lub brązowy.

Jeśli chcesz naładować żywiołem pomieszczenie, to wystarczy, że będziesz kontynuować wizualizację, jak energia wciąż napływa i rozprzestrzenia się na całej przestrzeni kręgu. Jeśli chcesz naładować energią żywiołu wyłącznie siebie, skup się na napływającej energii i siłą woli skieruj ją do siebie. W kumulacji pomocny będzie dla Ciebie oddech. Wyobraź sobie jak z każdym wdechem energia wnika w Twoje ciało. Z kolei każdy wydech niechaj będzie zwyczajnym wydechem. Nic sobie nie wizualizuj, albo raczej wizualizuj, że nic poza powietrzem z Twoich płuc nie wylatuje. Kontynuuj wdychanie energii, aż poczujesz się pełny. Jeśli masz problemy z kumulacją energii w ciele, możesz zakreślić krąg wokół samego siebie. Wtedy jednak energia będzie miała wpływ również na Twoje bliskie otoczenie.

W przypadku odpędzania sprawa będzie miała się bardzo podobnie. Po zakreśleniu kręgu stań w środku i wizualizuj sobie, że pomieszczenie jest wypełnione energią w postaci mgły o danym kolorze. Ponownie, niechaj pentagramy staną się portalami, lecz tym razem jak odkurzacz wciągają tę energię. Gdy pokój stanie się już pusty, nie zapomnij naładować go inną energią. Może to być Twoja energia, bądź nieskończone światło sprowadzone z granic Wszechświata poprzez ramiona krzyża. Nigdy jednak nie zostawiaj pokoju pustego, bo wtedy samoistnie zacznie on wciągać jakąś energię. Jakąś, czyli może być to nawet ta sama, którą odpędzałeś. A może to być też inna niepożądana energia. Pamiętaj więc, aby zawsze wypełnić pomieszczenie jakąś pozytywną energią.

W przypadku opróżnienia siebie z jakiejś energii będzie podobnie. Wyobraź sobie, że wraz z każdym wydechem wypływa z Ciebie energia i zostaje wciągana przez pentagramy. Z kolei odwrotnie do inwokacji, niech każdy wdech będzie pobierał wyłącznie powietrze. Kontynuuj, aż całkiem opróżnisz się z danej energii.

Następnie dokończ rytuał tak jak zwykle. Jeśli odpędzałeś energię z wnętrza swojego ciała, to w końcowym Kabalistycznym Krzyżu naładuj się energią sprowadzoną przez ramiona krzyża.

Koniec rytuału.

Na podstawie tego można stwierdzić, że najlepiej jest łączyć odpędzanie z inwokacją. Przykładowo, aby poprawić myślenie, najpierw odpędź ziemię, a następnie inwokuj powietrze. Jednakże pamiętaj, że nie należy mieszać pentagramów w jednym rytuale. Więc jeśli chcesz wykonać takie połączenie, wykonaj dwa osobne rytuały, jeden po drugim.


 

Święcenie pokarmów

Jak wspominałem w artykule o magicznym imieniu, pokarm można poświęcić jakiejś intencji. Spożycie takiego pokarmu spowoduje z kolei wchłonięcie danej jakości. Taki rodzaj magicznej komunii jest bardzo skuteczną metodą do wprowadzania zmian w ciele i duszy. Przenoszenie jakości na materię fizyczną pozwala w bardzo łatwy sposób osiągać materialne korzyści. Przykładowo, ciągłe spożywanie pokarmu naładowanego energią danego żywiołu wprowadzi trwałe zmiany w człowieku. Można więc użyć tej metody jako pomoc w inicjacji, w opanowaniu elementów.

Podobnie sprawa się ma z napojami. Prawda jest taka, że wcale nie potrzeba żadnych zmyślnych składników, aby stworzyć magiczny eliksir. Zamiast tego, mag musi po prostu naładować wodę konkretnym typem energii. By wywołać dany efekt niezbędne jest zachowanie odpowiedniej proporcji danych jakości. Zawsze należy pamiętać o dwubiegunowej naturze żywiołów. Osoba, która opanowała już cztery elementy, nie będzie miała problemu ze stworzeniem skutecznego eliksiru, który nie będzie miał żadnych skutków ubocznych. Szczegóły na ten temat pozwolę sobie zachować, aby nie kusić nierozważnych adeptów do eksperymentów. Skupmy się zatem na ładowaniu pokarmów i napojów czystą energią żywiołów.

Przebieg operacji:

Procedura jest prosta. Najpierw przygotuj posiłek. Jeśli składa się on z wielu składników, to najlepiej go poświęcić, gdy będzie już gotowy. Jeśli jest to np. zupa, możesz przeprowadzić operację w trakcie jej gotowania, gdy wszystkie składniki znajdują się już w garnku. Z kolei jeśli chcesz zrobić eliksir, najpierw musisz przegotować wodę, aby była czysta. Lepiej jest zagotować w garnku, niż w czajniku. Przegotowaną ostudź i wtedy przejdź do rytuału.

Przeprowadź rytuał normalnie, do momentu Kreślenia Pentagramów. Zakreśl odpowiednie dla żywiołu inwokujące pentagramy i naładuj je imionami Boga. Tak jak przy ładowaniu energią siebie i pomieszczenia, niechaj pentagramy staną się portalami. Ściągnij wypływającą z nich energię i naładuj nią siebie. Gdy będziesz już przepełniony energią danego żywiołu, wyciągnij ręce nad przygotowany przez Ciebie posiłek. Skup teraz uwagę na dłoniach. Przypomnij sobie jak wypuszczałeś energię z dłoni podczas ładowania pentagramów imionami Boga. Zrób teraz dokładnie to samo. Niechaj Twoje dłonie będą jak odkręcony kran. Niech zgromadzona w Tobie energia spłynie z Ciebie poprzez dłonie i wniknie w przygotowany pokarm/napój. Kontynuuj wizualizację tak długo, aż całkowicie opróżnisz się z energii elementu.

Dokończ rytuał tak jak zawsze.

Koniec rytuału.

Tutaj nie trzeba przeprowadzać odpędzania w celu oczyszczenia ładowanego obiektu, ponieważ poprzez gotowanie został on już oczyszczony. Oczywiście mówimy tu o większych posiłkach. Chyba nie zamierzasz święcić każdego kupionego batonika… Prawda?


 

Konsekracja talizmanów i magicznych narzędzi

Podobnie jak można święcić pokarmy, tak samo można wyświęcić różne inne przedmioty. W ten sposób mag może stworzyć różne talizmany i narzędzia. O narzędziach jest już w artykule o magicznych pomocach. Zwróćmy więc uwagę w kierunku talizmanów. Według definicji, talizmanem jest dowolny przedmiot, który został przez maga poświęcony. Może to być dosłownie wszystko. Talizman może zawierać różne symbole, co jest bardzo pomocne, ale niekonieczne. Jak należy skonstruować talizman, adept nauczy się czytając odpowiednie książki (polecam “Sztukę tworzenia talizmanów” Israela Regardiego). Ja skupię się na samej konsekracji.

O ile pokarmów oczyszczać nie trzeba było, ponieważ były one gotowane, to przedmiot przeznaczony na talizman oczyszczony już być musi. Niestety, ale MROP nie jest najlepszą metodą do tego celu, ponieważ odpędza wyłącznie wibracje danego elementu. Talizman przed oczyszczeniem musi być kompletnie czysty. W tym celu lepsze byłyby zatem Rytuał Odpędzania Heksagramu i Większy Rytuał Odpędzania Pentagramu, które odpędzają wszystkie energie. O nich napiszę w przyszłości osobne artykuły.

Ponieważ są one bardziej zaawansowane, nie mogę pozwolić początkującemu ich wykorzystać. Zamiast tego, adept może w celu oczyszczenia przedmiotu zwyczajnie spłukać go pod bieżącą zimną wodą. Można użyć wody z kranu. Wtedy należy wizualizować sobie jak wszystkie wpływy opuszczają przedmiot. Jeśli przedmiot nie nadaje się do kontaktu z wodą, to można go zakopać na 24h w ziemi, która ma właściwości rozkładające.

Gdy przedmiot jest oczyszczony, należy naładować go energią. Przebieg rytuału będzie identyczny, jak w przypadku pokarmów. Sprowadź i zgromadź w sobie energię danego żywiołu, a następnie weź przedmiot w dłonie i przelej na niego całą tę energię. W zależności od żywiołu, talizman będzie powodował różne zmiany. Nanosząc na niego różne symbole, można ukierunkować energię na poszczególne jakości danego żywiołu. Możesz też dodać do rytuału odpowiednie zaklęcie. Teorię pozostawię jednak do znalezienia w stosownej literaturze.


 

Ewokacja

W analizie rytuału mówiłem o MROPie jako wstępnym ćwiczeniu ewokacji. Zaznaczam z góry, iż ewokacja nie jest techniką dla początkującego adepta. Osoba, która nie opanowała czterech elementów, może sobie co najwyżej zrobić krzywdę, próbując zastosować tę metodę. Niech adept potraktuje to jako ostrzeżenie.

Wspominałem również, iż MROP jest rytuałem o ziemskiej naturze. Dlatego też z jego pomocą można ewokować wyłącznie istoty sfery ziemskiej. Będą to między innymi różne żywiołaki, aczkolwiek nie tylko. Więcej o istotach niefizycznych będzie w następnym artykule. Teraz przejdźmy do procedury rytuału.

Przebieg operacji:

Na początku każdej ewokacji, należy wstępnie oczyścić przestrzeń. Doświadczenie potwierdza, że wystarczy do tego standardowy MROP. Po zakreśleniu kręgu, skup się na tym, iż to Ty ustalasz w nim zasady. Wszystko, co dzieje się na terenie tego kręgu jest zależne od Twojej woli. Kontempluj to przekonanie przez chwilę, zanim przejdziesz do Ewokacji Archaniołów.

Adept, który opanował cztery elementy, powinien być w stanie przywołać prawdziwych czterech archaniołów. Posłużą oni nie tylko jako Twoi ochroniarze, ale również dopilnują, aby właściwa istota zjawiła się podczas przeprowadzania ceremonii. Poproś ich o pomoc w tym zadaniu. Najlepiej zrób to zaraz po uformowaniu pentagramu ze swojego ciała. Nie będę zamieszczał gotowych inwokacji, gdyż adept na tym poziomie powinien sam być w stanie takie ułożyć.

Dokończ rytuał Kabalistycznym Krzyżem. Pamiętaj o tym, aby jak najmocniej wzbudzić swój Boski Autorytet.

Teraz adept ma dwa wyjścia. Możesz ewokować istotę do przestrzeni swojej świątyni, lub komunikować się z nią poprzez portal. Jeśli wolisz przywołać istotę do siebie, wykonaj ponownie samo Kreślenie Pentagramów. W przypadku istot elementów, należy kreślić pentagramy inwokujące dla danego żywiołu. Przykładowo, jeśli chcesz przywołać salamandrę (istotę ognia), zakreśl inwokujące pentagramy ognia. Jeśli chcesz przywołać istotę ze sfery Ziemi, która nie jest szczególnie związana z żadnym żywiołem, zakreśl inwokujące pentagramy wszystkich czterech żywiołów. Na wschodzie inwokujący powietrze, na południu ogień, na zachodzie wodę, a na północy ziemię. Naładuj zakreślone pentagramy imionami Boga tak samo jak zawsze, po czym skumuluj energię danego elementu w pomieszczeniu tak, jak opisałem to wcześniej. Gdy inwokujesz wszystkie cztery żywioły, niechaj zmieszają się one tworząc razem energię koloru ciemnej szarości.

Po naładowaniu przestrzeni, wykonaj ponownie Kabalistyczny Krzyż. Potem zwróć się na południe, w stronę archanioła Michaela i zakreśl na ziemi przed sobą trójkąt, zaczynając od górnego ramienia, idąc w stronę prawego dolnego. Powinien być dosyć duży, aby ludzkich rozmiarów postać była w stanie w nim stanąć i miała trochę wolnej przestrzeni. Niechaj trójkąt świeci czystym i jasnym światłem. Następnie zwróć się do Michaela i poproś go, aby stał się strażnikiem tego trójkąta. Gdy się zgodzi, trójkąt powinien „mignąć”.

Druga opcja jest dużo prostsza, gdyż nie trzeba ładować przestrzeni. Wtedy po wykonaniu MROPu od razu zwróć się na południe. Tak jak wcześniej, zakreśl trójkąt, tylko tym razem w powietrzu przed sobą. Powinien być on wielkości podobnej do pentagramów w MROP. Poproś Michaela o opiekę nad tym trójkątem. Teraz wewnątrz trójkąta zakreśl inwokujący pentagram żywiołu danej istoty i naładuj odpowiadającym mu imieniem Boga. Dla istoty niezwiązanej z żadnym żywiołem zakreśl pentagram ziemi, z tą różnicą, że zamiast „Agla”, wibruj „Adonai ha-aretz”. Jest to imię odpowiadające sefirze Malkut – światu fizycznemu. Pamiętaj, że ziemia zawiera w sobie wszystkie pozostałe żywioły. Po zakreśleniu pentagramu, trójkąt powinien wypełnić się światłem koloru danego elementu. U istoty niezwiązanej z żadnym żywiołem ponownie będzie to kolor ciemnoszary.

Teraz, gdy wszystko już gotowe, zacznij wołać istotę, którą chcesz przywołać. Możesz zwyczajnie wołać imię istoty, lub wyrecytować jakieś zaklęcie. Zaklęcie przygotuj samemu, na podstawie wiedzy o danej istocie. Pod żadnym pozorem nie należy używać do tego zaklęcia z Lemegetonu. Nie nadaje się ono do kontaktu z tymi istotami. Po zakończeniu ewokacji, nie zapomnij podziękować archaniołom i przywołanej istocie za pomoc.

Koniec rytuału.

Jak zauważyliście, podczas tej metody ewokacji adept korzysta wyłącznie ze swoich zdolności kontroli energii, bez żadnych narzędzi. Widoczność i słyszalność istoty zależy z kolei od rozwinięcia astralnego postrzegania adepta. To jeden z powodów, dla którego niezbędne jest opanowanie czterech żywiołów, zanim będzie można korzystać z ewokacji.


 

Inne zastosowania

MROP można wykorzystać jeszcze na wiele sposobów. Adept poprzez praktykę sam znajdzie sposób. Ja tymczasem podam jeszcze jedną uniwersalną metodę, dzięki której adept będzie mógł osiągnąć dowolny efekt na planie fizycznym. Uprzedzam, iż w tym celu niezbędne jest opanowanie przez adepta czterech elementów. W innym wypadku cel nie zostanie osiągnięty, zostanie osiągnięty tylko częściowo, lub zostanie osiągnięta jego odwrotność.

Jak już wspominałem, różne jakości możemy zakwalifikować do jednego z czterech elementów. Adept po zapoznaniu się z nimi będzie w stanie przywołać dowolną jakość wybranego elementu. Czytelnik może już zauważył, że napisałem ten artykuł w takiej kolejności, aby każda następna metoda zawierała elementy poprzedniej. Jak można się domyśleć, teraz należy to wszystko połączyć.

Przebieg operacji:

Przed operacją weź kąpiel i przewietrz pomieszczenie. Oczyść przestrzeń standardowym MROPem. Oczyść również umysł. Niech nic poza celem nie zaprząta Twojej głowy.

Zacznij od Kabalistycznego Krzyża. Jeśli posiadasz ołtarz, wyobraź sobie, że jest on makietą naszego świata, tak jak opisałem to w pierwszej części artykułu – analizie. Jeśli nie masz ołtarza, to po prostu zwizualizuj przed sobą ten wizerunek. Wzbudź w sobie Boski Autorytet najsilniej jak potrafisz. Skup się na tym, że poprzez tę makietę możesz wpłynąć dowolnie na otaczającą Cię rzeczywistość. Wykonaj normalnie Kabalistyczny Krzyż i poprzez jego ramiona pobierz energię, która zawiera w sobie intencję Twojego celu, tak jak to opisałem przy uzdrawianiu. Pozwól jej przybrać dowolny kolor.

Gdy już wypełnisz się energią swojej intencji, wykonaj Kreślenie Pentagramów. Zakreśl inwokujące pentagramy żywiołu związanego z Twoim celem. Następnie skumuluj w sobie tak dużo energii tego żywiołu, jak tylko jesteś w stanie zmieścić. Pozwól energii żywiołu wymieszać się z energią Twojego celu. Poświęć chwilę kontemplując myśl, że ta energia zawiera w sobie Twój cel. Wizualizuj sobie efekt, który chcesz osiągnąć, tak jakby był już osiągnięty. Bądź przekonany, że już osiągnąłeś ten cel.

Następnie ewokuj czterech archaniołów. W zależności od celu, zwróć się do jednego z nich o pomoc. Wyjaśnij mu swoje intencje. Zawsze zwracaj uwagę na to, czy się zgodzi. Archanioł może Ci nie pomóc i należy tę decyzję uszanować. Istoty te widzą i rozumieją więcej, więc można z ich zdaniem liczyć się jako potwierdzeniem słuszności działania.

Jeśli słuszność Twego działania została zaakceptowana, ponownie wykonaj Kabalistyczny Krzyż, umacniając swój Boski Autorytet. Skup się na energii wewnątrz siebie. Skoncentruj ją najsilniej jak potrafisz. Pamiętaj, że Twój cel jest słuszny, więc bez względu na wszystko, zostanie osiągnięty. Poświęć chwilę na wizualizacji swojego celu, a następnie wystaw ręce przed siebie i przelej energię elementu z Twoją intencją na makietę rzeczywistości. Kontynuuj wizualizację tak długo, aż opróżnisz się z energii.

Po ukończeniu wizualizacji wyobraź sobie, że Twoja „makieta” powoli staje się co raz bardziej przeźroczysta, aż w końcu zniknie. Stała się ona niewidzialna, ale wciąż się tam znajduje. Tak jak opisałem w końcowym Kabalistycznym Krzyżu w pierwszej części artykułu. Złącz stopy i klaśnij głośno w dłonie. Krzyknij w tym samym momencie: „Stało się!”

Podziękuj archaniołom za pomoc i pozwól im odejść. Jeśli czujesz taką potrzebę, wykonaj ponownie standardowy MROP.

Koniec rytuału.

Nie jest to nic trudnego, wymaga jedynie praktyki. Na tym pozwolę sobie zakończyć artykuł o Mniejszym Rytuale Odpędzania Pentagramu. Wraz z następnym artykułem, wrócimy do teorii Magii Ceremonialnej. Na dziś to tyle. Dziękuję za przeczytanie i życzę miłego dnia.


Autor: Frater Phoenix
Po raz pierwszy opublikowano: 04.07.2013
Edycja: 16.02.2016

13 comments

  1. belzebup · November 20, 2016

    Ośmielę się jeszcze trochę ponudzić małymi pytaniami 🙂

    “Na podstawie tego można stwierdzić, że najlepiej jest łączyć odpędzanie z inwokacją. Przykładowo, aby poprawić myślenie, najpierw odpędź ziemię, a następnie inwokuj powietrze. Jednakże pamiętaj, że nie należy mieszać pentagramów w jednym rytuale. Więc jeśli chcesz wykonać takie połączenie, wykonaj dwa osobne rytuały, jeden po drugim.”
    Czy dobrze rozumiem, że w opisanym przykładzie powinienem wykonać 2 osobne, pełne rytuały, za każdym razem kończąc je ewokacją Archaniołów i Kabalistycznym Krzyżem? A co jeśli chciałbym odpędzić Ogień i przywołać Wodę – czy powinienem wszystko poprzedzić jeszcze standardowym wstępnym MROPem (Ziemi), czy nie jest to konieczne?

    Czy jeśli posiadam bronie żywiołów, powinienem użyć broni odpowiedniej dla danej elementu (np. Pucharu inwokując Ogień), czy raczej należy użyć różdżki/sztyletu?

    “Jak zauważyliście, podczas tej metody ewokacji adept korzysta wyłącznie ze swoich zdolności kontroli energii, bez żadnych narzędzi. Widoczność i słyszalność istoty zależy z kolei od rozwinięcia astralnego postrzegania adepta. To jeden z powodów, dla którego niezbędne jest opanowanie czterech żywiołów, zanim będzie można korzystać z ewokacji.”
    To pytanie być może jest zupełnie głupie, ale zastanawiam się, czy można podjąć próbę komunikacji z tymi bytami np. za pomocą tabliczki Oujia lub jakiejś innej formy dywinacji, np. zwykłego wahadełka? Czy istoty elementów w ogóle wykazują inteligencję i świadomość?

    Czy ewokując istotę elementu należy odwołać się do jakiejś konkretnej istoty, czy generalnie do istoty danego elementu? Rozumiem, że trójkąt należy narysować poza kręgiem? Jakie są zagrożenia?

    Pozdrawiam,
    belzebup

    Like

    • magus11 · November 20, 2016

      1. Tak, razem z EA i KK.

      2. Odpędzanie ziemi to jednocześnie inwokacja Ducha, dlatego jest uniwersalnym otwarciem każdej operacji, ale nie jest absolutnie konieczne.

      3. Domyślam się, że miałeś na myśli “pucharu inwokując wodę”. 🙂 Jeśli posiadasz wykończone i konsekrowane narzędzia wszystkich elementów, to jak najbardziej – możesz ich używać do inwokacji/odpędzania, jednak pamiętaj, że wtedy pozostałe trzy bronie muszą znajdować się także wewnątrz kręgu (np. na ołtarzu) dla balansu. Z drugiej strony, jeśli posiadasz takie narzędzia, to nie widzę przeszkód, dlaczego zamiast MRP nie miałbyś stosować WRP, który jest dużo skuteczniejszy, oczywiście.

      4. Nie ma problemu, aby zastosować inne narzędzia, przy czym one same nie zapewnią Ci odpowiedniej ochrony i ogólnie kontroli.

      5. Tak, istoty elementów wykazują świadomość i są to istoty inteligentne. Wiele oczywiście zależy od ich “klasy”, bo nie są one wszystkie sobie równe. Ma się to podobnie, jak widać na Wielkiej Tablicy w systemie Enochiany.

      6. Można i tak, i tak. Wiele zależy tak naprawdę od tego, co chcesz osiągnąć daną operacją.

      7. Tak, poza. Szczególnie, gdy robisz krąg “dookoła siebie” (stojąc w jednym miejscu i się tylko obracając), to wtedy właściwie nie masz innego wyboru.

      8. Można by o tym napisać książkę. 😉

      Liked by 1 person

    • salat · November 20, 2016

      wtrace sie nieco 🙂 nie wiem jak elementale, ale byty planetarne na zadane im pytania lubia odpowiadac takze wizjami, ktore same w sobie przekazuja wiecej informacji niz mozna by to zrobic w trakcie rozmowy. jakbys chcial zastosowac tabliczke czy wachadelko, musisz na start liczyc sie z tym ze odpowiedzi jakie uzyskasz beda bardzo proste i zdawkowe, ewentualnie ‘tak/nie’ (a wiec moga byc cholernie zwodnicze). z pewnoscia nie otrzymasz w nich powiazan symbolicznych ktore na wiele pytan jak np o ich nature czy na co powinienes zwrocic uwage. nie bardzo tez sobie wyobrazam za pomoca takiej metody zadania im pytania ‘co poprawic przy nastepnej ewokacji’ albo ‘jak ponownie cie przywolam’? 😉 mysle wiec ze warto jednak stawiac na swoje wlasne umiejetnosci, bo i zwyczajnie nie zawsze przychodzi to co sie wzywalo

      Liked by 1 person

  2. belzebup · November 21, 2016

    Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi 🙂

    >Domyślam się, że miałeś na myśli “pucharu inwokując wodę”.
    Oczywiście, głupi błąd.

    Pytanie o narzędzia było hipotetyczne – póki co posiadam jedynie sztylet 😛 (ale przynajmniej własnoręcznie zrobiony!)
    Przyznam, że o ewokację pytam bardziej z niezdrowej ciekawości – póki co nie jestem chyba jeszcze na to gotowy. Zwłaszcza, że wszyscy straszą, jakie to niebezpieczne 😉 Ale pomyślałem, że jeśli mam kiedyś zacząć, to może elementale są lepszym pomysłem na początek niż demony z Lemegetonu.

    Pomysł z tabliczką ouija przyszedł mi do głowy, bo kiedyś jak byłem młody i głupi to bawiłem się w wywoływanie duchów. Raczej nie wspominam miło i nie jestem z tego dumny, ale wtedy miałem chociaż jakieś namacalne efekty – a nie jestem pewien tego co widzę/słyszę bezpośrednio. Ale może faktycznie nie tędy droga.

    Like

    • magus11 · November 21, 2016

      Sam zaczynałem ewokację od elementali. Z perspektywy czasu, nie widzę chyba jednak większej różnicy, a nawet “Goecja” wydaje mi się bezpieczniejsza, gdyż jest już bardzo przeżuta przez wszystkich i w związku z tym – przewidywalna. Na pierwsze próby radziłbym jednak stosowanie się do zaleceń grimuaru (oczywiście z rozsądkiem, bez lwiej skóry itp., ale z zastosowaniem wszystkich zaklęć, kręgu, pieczęci ducha, pentaklu, heksaklu – to najważniejsze – najlepiej też z odpędzaniami przed i po). Pieczęci z papieru wystarczą, możesz jednak zastosować także drewniane krążki.

      Liked by 1 person

      • belzebup · November 22, 2016

        Myślałem, że elementale byłyby bezpieczniejsze niż złe demony Goecji. Zresztą naczytałem się ostatnio teorii Lisiewskiego, wg którego każdy błąd i odstępstwo od zaleceń grimuaru (włącznie z brakiem lwiej skóry) skutkuje automatycznie poważnymi efektami ubocznymi i trochę mi ochota przeszła na takie zabawy 😉 W każdym razie dzięki za rady. Może za jakiś czas.

        Like

  3. belzebup · November 22, 2016

    Wracając trochę do tematu artykułu, mogę się pochwalić, że podjąłem ostatnio próbę uzdrawiania za pomocą odpędzania i inwokacji żywiołów… i nie osiągnąłem żadnych zauważalnych rezultatów 😀 Oczywiście zdziwiłbym się, gdyby było inaczej przy pierwszej próbie.

    Po 2 dniach postanowiłem skorzystać z pierwszej zaproponowanej tu metody (zwrócenie się do Archanioła) i ku mojemu zaskoczeniu rano wstałem prawie zdrowy. Oczywiście to może być zwykły zbieg okoliczności, zwłaszcza w przypadku tak trywialnych dolegliwości. Ale “u mnie działa”.

    Like

    • magus11 · November 22, 2016

      Czytałeś o akumulacji u Bardona? Porażka w pierwszym przypadku może wiązać się z brakiem lub nieumiejętnym zastosowaniem procedury. Gdy natomiast wzywa się do działania istoty, to niejako automatyzuje się ów proces.

      Like

      • belzebup · November 23, 2016

        Naturalnie, że czytałem – i jak zwykle u mnie, na tym się skończyło 😉 Ale postąpiłem zgodnie z zaleceniami samego autora, powstrzymując się od pracy z elementami do czasu osiągnięcia “astralnej równowagi elementów w duszy wytworzonej przez introspekcję i samokontrolę” (“inaczej wyrządzisz sobie wielką krzywdę”) 😛

        Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia, jak mam określić, czy osiągnąłem wystarczający poziom równowagi. Bo wszystkich swoich wad się w tym życiu nie pozbędę. W końcu nikt nie jest doskonały 😉

        Generalnie system Bardona jest dla mnie zbyt przytłaczający, żeby sumiennie go przerabiać. Gdybym miał się go ściśle trzymać, nigdy nie doszedłbym nawet do początków magii rytualnej w tej inkarnacji. Praktykuję tylko część ćwiczeń z I i II kroku i do tego – przyznaję – nie dość regularnie. Praktykowałem i w jakimś stopniu chyba opanowałem oddychanie “intencją”, czy jak tam Bardon to określa i akumulowanie energii (chi?), ale w manipulowaniu poszczególnymi żywiołami nie mam wprawy – pewnie masz rację, że tu jest przyczyna.

        Nie zamęczam dłużej – lepiej zabiorę się za praktykę. Dzięki serdeczne za pomoc.

        Like

  4. Szczęsciarz · January 5

    Bardzo fajny artykuł dodający znaczenia temu jakże powszechnem, acz bagatelizowanemu rytuałowi.
    Interesuje mnie część ewokacyjna. Piszesz:
    “Dlatego też z jego pomocą można ewokować wyłącznie istoty sfery ziemskiej.”
    Czy mógłbyś przybliżyć, które istoty zaliczamy do “panteonu” istot sfery ziemskiej?

    Like

    • Ipsissimi · January 5

      Jak pisałem, wszelkiego rodzaju żywiołaki, duchy natury, niektórzy zmarli, a także istoty strefy oplatającej Ziemię, których Bardon wypisał (skopiował z Abramelina) prawie 400.

      Like

  5. belzebup · 12 Days Ago

    Dobry wieczór,

    Skoro i tak już zaśmieciłem ten artykuł swoimi wypocinami, to pomyślałem, że tym razem napiszę coś, co być może komuś się przyda, a przynajmniej zadziała w jakiś sposób motywująco… Kiedy sam zaczynałem przygodę z magią, szukałem wszelakich historii i relacji potwierdzających jej skuteczność i namacalne efekty, jak gdybym chciał przekonać sam siebie, że moje “hobby” nie jest tylko głupią zabawą w Harrego Pottera (w najlepszym razie) albo objawem poważnej choroby psychicznej (w gorszym). Przyznam zresztą, że ta pokusa nadal jest we mnie silna i choć dziś już rozumiem, że nie to jest zasadniczym celem magii, to zawsze interesują mnie konkretne rezultaty na fizycznym planie.

    Dlatego poniekąd w ramach eksperymentu, a trochę z realnej potrzeby, postanowiłem wykonać (kolejną) próbę z opisaną tutaj procedurą rytuału (modlitwy) o uzdrowienie do Archanioła Rafaela.

    Tak się składa, że cierpię na wyjątkowo uciążliwe uczulenie na pyłki (prawdopodobnie traw), które szczególnie daje o sobie znać od końca maja do początku lipca. Czasami na wolnym powietrzu nie jestem w stanie normalnie funkjonować, kicham praktycznie bez przerwy, a leki antyhistaminowe dają niewiele lub nic. Sorry za te gorzkie żale, po prostu chciałbym zaznaczyć, że dolegliwość ta jest wyraźna i na tyle poważna, że nawet takiego lenia może zmobilizować do jakiegoś działania, ale z drugiej strony nie jest to rak trzuski, gdzie emocje strachu i pragnienia wyleczenia najpewniej zniweczyłyby efekt działań magicznych. Nie jest to też jakaś “toporna” dolegliwość, jak złamanie nogi, gdzie trzeba by spektakularnego cud, aby jej zaradzić; podobno alergia może mieć podłoże psychiczne i czasem rezultaty może przynosić np. hipnoza. Z drugiej strony “konwencjonalna” medycyna nie daje zbyt wielu opcji; leczenie jest raczej objawowe (i w moim przypadku niezbyt skuteczne). Wszystko to przemawia za tym, że dobrym pomysłem byłoby skorzystanie z pomocy magii.

    Jakiś czas temu, przy nastaniu pyłkowego sezonu, przeprowadziłem więc prosty rytuał wg opisanej powyżej procedury. O tej operacji niejako zapomniałem, gdyż szczerze mówiąc nie wiązałem z nią wielkich nadziei. Po jakimś czasie zdałem sobie jednak sprawę, że w tym roku objawy są chyba słabsze niż zazwyczaj (choć nadal były wyraźne) i pomyślałem, że może warto ją powtórzyć.

    Tym razem wykonałem wszystko z nieco większym zaangażowaniem. Po wezwaniu Archanioła podziękowałem mu za poprzenio udzieloną pomoc i jeszcze raz poprosiłem o uzdrowienie. W tym momencie intuicja podpowiedziała mi, że powinienem jeszcze wibrować imię samego Archanioła. Kiedy to uczyniłem, w mojej wizji Rafael wyciągnął dłonie w pozycji przypominającej Znak Wstępującego, wyciągając dłonie nad moją głową, a otaczający mnie Krzyż zapłonął jasnym białym blaskiem z delikatną złotą poświatą. Przez moje ciało zaczęły przechodzić fale gorąca. Po jakiejś chwili wrażenie zaczęło słabnąć, a wtedy wydało mi się, że Rafael powiedział, iż powinienem powołać się na boskie imię JHWH Aloah Va’Daat, a nie JHWH. Nie powiedział tego słowami, był to raczej taki impuls intuicji – a być może po prostu sobie to ubzdurałem. W każdym razie wibrowałem to Imię i wtedy zobaczyłem, że Rafael dzierży Kadyceusz, którego koniec umieścił wewnątrz mojej klatki piersiowej, tam gdzie znajduje się sefira Tiferet. Znów wypełniła mnie moc, którą poczułem ze zwielokrotnioną siłą. W momencie, kiedy wydawało mi się, że nie jestem już w stanie przyjąć więcej tej energii, Archanioł wycofał się i zastygł w posągowej pozycji po wschodniej stronie Kręgu. Podziękowałem mu i zakończyłem operację.

    Następnego dnia objawy znacznie osłabły, a kolejnego ustąpiły całkowicie, mimo, że zapomniałem nawet o tabletkach, które normalnie zażywam codziennie. Pomyślałem, że może trawska przestały po prostu pylić, ale wg pomiarów stężenie jest ciągle wysokie. Trudno zatem znaleźć racjonalne wytłumaczenie poprawy samopoczucia.

    Nie jest to może jakieś spektakularne doświadczenie, ale dla mnie jest to kolejny dowód że magia działa i warto stosować ją nawet dla zaradzenia zwyczajnym, codziennym problemom – nie koniecznie tylko w ostateczności.

    Dziękuję Ci tedy za ten artykuł, bo sam zapewne nie wpadłbym na takie zastosowanie Rytuału Pentagramu. Próbowałem już wcześniej innych metod, jak autosugestia czy RŚF – bez większych rezultatów. Trudno powiedzieć, dlaczego akurat dzięki tej metodzie udało się takowe uzyskać, ale liczy się efekt.

    Like

    • Ipsissimi · 12 Days Ago

      Świetna historia, doskonale pokazująca, że proste metody bardzo często stanowią najlepsze rozwiązanie. Nagminnie nie docenia się Czterech Archaniołów, a przecież jakże potężne są to istoty! Sam nierzadko posiłkuję się właśnie ich pomocą.

      – Fr. L.V.X.

      Like

Napisz Wiadomość | Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s