Odmienne spojrzenie na: Anioły

Czytanie starożytnej literatury to nie lada wyzwanie. Przeważnie problemem jest język, wszak historia Polski daleka jest dojrzałości, więc z definicji dzieła te muszą być napisane w innym od polskiego. Niemniej, nawet gdy jesteśmy w stanie je odczytać, to wciąż pojawia się w nich sporo archaizmów. Wydawałoby się, że to żadna przeszkoda, gdyż przy niewielkim wysiłku można znaleźć je w słownikach. Nadal jednak nie gwarantuje to właściwego zrozumienia tekstu, albowiem – jak się okazuje – wiele znanych nam współcześnie słów dawniej miało bardzo odmienne od dzisiejszego znaczenie; a o tym zwykle się nie mówi i ciężko znaleźć takie informacje, no bo kogo obchodzi umierający język, prawda?

Świetnym przykładem jest słowo “teoria”. Obecnie używa się go w idiotycznych wyrażeniach typu “to tylko teoria” (kiedy faktycznie ludzie mają na myśli “hipotezę”), by umniejszyć wartości jakiegoś stwierdzenia, lub jako oznaczające proste myślowe rozważania, jak gdy mówimy o czymś “w teorii”. Pierwotnie jednak było ono sensem bliższe (niby-)przeciwstawnej względem niej “praktyce”, a konkretniej, określało pewną formę kontemplacji (podobną do dharany w Radża Jodze), wykorzystywaną w starożytności, najpierw przez greckich filozofów, a potem w nieco innym kontekście przez Chrześcijan, jako wstępną praktykę do osiągnięcia Jedności z Bogiem. Read More

BERESZIT: Czyli skąd się wzięła magia?

Wszystko, co musisz wiedzieć o historii magii

Poprzez swą Mądrość stworzył On Światy; Słowo będące Bogiem jest nikim innym jak Nim.
Jak ma więc On zakończyć Swą mowę Ciszą? Albowiem On jest Mową.
On jest Pierwszym i Ostatnim. Jak ma przestać przeliczać Siebie Samego?

(Aleister Crowley, “Liber B vel Magi”, cap. 2-4)

Mam taką tendencję, jak być może część z was zauważyła, aby zaczynać swoje ulubione teksty od słów “na początku”. “Bereszit”, co jest hebrajskim wyrażeniem tego zwrotu, to Słowo otwierające pierwszą księgę Biblii, szerzej znaną pod łacińskim tytułem “Genesis”. Osoby, które czytały mój Pamiętnik Głupca, wiedzą, skąd pochodzi to moje dziwne zboczenie. Dla tych, którzy jeszcze tego nie zrobili w skrócie mogę rzec, iż jest to w pewnym sensie magiczna formuła wyrażająca moją twórczą motywację i dlatego często staram się gdzieś wcisnąć ją w swoje dzieła. Tak też chciałbym móc to zrobić i tutaj, jednak problem polega na tym, że – podobnie jak w przypadku Nienarodzonego Boga – nie możemy określić, gdzie właściwie znajduje się ten Początek. Z przymusu, idąc śladem Lona Milo Duquette, niniejszy artykuł zacząłem więc od siebie. (A może to jedno i to samo…?)

Gdy zostaję czasem (czy to z własnej głupoty, czy przez gadulstwo moich przyjaciół) wplątany w dyskusję o magii ze sceptykiem, często słyszę z drugiej strony zarzuty, iż duchowość to tylko współczesne wymysły ruchu New Age, w którą wierzą ludzie za głupi by pojąć geniusz nauki. Och jakże błoga jest ignorancja! Od zawsze, wielu uczonych i badaczy, niezależnie od dziedziny, starało się dotrzeć do tego Początku, znaleźć Go i opisać, ale wszystkie starania na nic. (Dlaczego tak jest, to temat na inny artykuł). Niestety, w naszej próbie prześledzenia historii magii również nie możemy odnaleźć ostatecznego źródła całej tej tradycji. Niemniej, ukażę tutaj wszystkie najistotniejsze fakty, jakie musisz wiedzieć na temat rozwoju magii na przestrzeni wieków, aby w tak niefortunnej jak powyższa sytuacji werbalnie podbić szkiełko i oko swego adwersarza, i włożyć w jego usta mowę Harpokratesa.

Tytuł artykułu sugeruje, że będę się tutaj wzorować na historycznych zapiskach Starego Testamentu i po części jest to prawda, albowiem pomysł na niniejszy tekst zaistniał w mojej głowie w wyniku prowadzenia serii postów o magicznym znaczeniu Biblii (więcej o tym >>tutaj<<), aczkolwiek zdaję sobie sprawę z tego, iż nie wszystkie zdania opowieści Pisma Świętego można traktować jako faktyczne wydarzenia i tak samo przestrzegam czytelnika, aby traktował to nawiązanie jedynie jako mityczną otoczkę dla prawdziwych historycznych wydarzeń, do których będę się odnosił. Jednocześnie, pójdziemy w dzisiejszym wywodzie o krok dalej –  i sięgniemy czasów przed biblijnym Adamem.

Zaciekawieni? No to lecimy wstecz! Read More