Dywinacja: Tarot

tarot-4819137_1280

Na początku pozwolę sobie uprzedzić, że jeśli nie masz go jeszcze na swoim koncie, koniecznie przeczytaj poprzedni tekst o dywinacji, albowiem stanowi on wprowadzenie, dzięki któremu niniejszy esej jest możliwie jak najkrótszy. Cel taki przyświeca mu natomiast z powodu niezliczonych pytań i próśb o opisanie praktyki Tarota. Zdawałoby się, że ta obecnie najpowszechniejsza forma dywinacji jest już tak spopularyzowana – a w dodatku niesamowicie prosta – że tego typu tłumaczenia nie są konieczne, ale widać tak nie jest. W następnych dwóch tysiącach słów postaram się więc nauczyć cię posługiwania się nim, tak aby natychmiast po przeczytaniu możliwe było dla ciebie chwycenie za talię i rozpoczęcie praktyki. Read More

Odmienne spojrzenie na: Tajemnicę

“Ten, kto mówi, nie wie;
Ten, kto wie, nie mówi”
tako rzecze Lao-tzu,
w książce o pięciu tysiącach słów.

Jeśliż on sam wiedział,
jak mógł być takim gadułą?

(Po Chu-i, “Filozof”)

Na początku swej magicznej ścieżki z pewnością napotkaliście poradę, coby ukrywać swoje zainteresowania przed rówieśnikami. Chociaż jest to swego rodzaju zabobon, wywodzący się z ciemnej jak jej wieki przeszłości, również w dzisiejszych czasach – gdzie “racjonalizm” usilnie stara się stłamsić wszelkie objawy religijnego myślenia – ma to swoje zastosowanie. Nie grozi dziś czarownicom co prawda stos, niemniej nie mniej szkodliwa życiu jest dziecinna dokuczliwość tych oświeconych osiemnastowieczków. Tak też największym i najczęstszym błędem początkującego jest chęć ekshibicjonizmu i ewangelizacji. Wielu tworzy też niesłusznie czarny imidż, a przecież nie oscuro lecz oculto mówi się o naszej ścieżce. Read More