Modlitwy Psychodeliczne – Timothy Leary

Modlitwy Psychodeliczne

Na celownik dzisiejszej recenzji trafia temat tabu – narkotyki. Wielu ludziom słowo to kojarzy się jedynie z oderwanymi od rzeczywistości wariatami. Timothy Leary, autor “Modlitw Psychodelicznych” udowadnia jednak, że wcale tak być nie musi. Dość powszechne jest dziś wśród magów, a szczególnie Chaotów, eksperymentowanie z psychodelikami. Jakkolwiek straszne by się to niektórym nie wydawało, nie ma w tym faktycznie nic złego. Nie od dziś wiadomo, że odpowiednie substancje chemiczne potrafią zmienić stan świadomości człowieka na dużo bardziej aktywny od codziennego. Narkotyki, takie jak DMT, były (i wciąż są) wykorzystywane przez Szamanów. Nie da się też ukryć, że związek ten powstaje w naszych mózgach, gdy śnimy. Temat psychodelików jest więc nierozłącznie powiązany z magią.

Timothy Leary był znanym filozofem i psychologiem. Słynie on głównie ze swoich psychodelicznych eksperymentów i dzieł na ten temat opublikowanych. Stworzył on jednak także bardzo konkretną i wartą uwagi maga teorię podziału ludzkiego umysłu na osiem części (której niektóre założenia można zauważyć także w “Modlitwach Psychodelicznych”). Naprawdę polecam o tym poczytać, gdyż model ten świetnie wpasowuje się w Kabałę i może stanowić dobrą podstawę do analizy własnej praktyki magicznej. Wracając jednak do osoby autora – jego życie nie było całkowicie szczęśliwe, lecz pomimo to poświęcił jego większą część na eksperymenty z narkotykami. Głównie zainteresowany był tym, jak wpływają one na świadomość. Pasja ta pogłębiła się w wyniku studiów wschodnich filozofii, a szczególnie Taoizmu. Leary’ego zafascynowały opisy Tao w “Tao Te Ching”, przypominające doświadczenia psychodeliczne, po czym przez lata poszukiwał sposobu na wykorzystanie psychodelików do uzyskania oświecenia. Efektem jego pracy są właśnie “Modlitwy Psychodeliczne”.

Nim przejdę do treści, kilka słów o formie, w jakiej zostały wydane “Modlitwy Psychodeliczne”. Oprawa jest twarda, co ja osobiście, jak już wiadomo, przy formacie A5 uwielbiam. Wizualna strona okładki jest natomiast genialna – doskonale wyraża esencję doświadczeń psychodelicznych. Liczba stron wynosi 152, z czego większość to owe modlitwy, więc książkę tę można przeczytać w zasadzie w dwie godziny. Tłumaczenie jest dobre, zarówno w przypadku wstępu, jak i samych wierszy. Akurat dość dobrze znam oryginał i większość kwestii przetłumaczyłbym podobnie. I w końcu korekta, która w paru miejscach popełniła gafy, aczkolwiek nie przeszkadza to zbytnio, więc można przymknąć oko na te drobne niedopatrzenia. Sumuje się to zatem do oceny bardzo dobrej.

Treść książki zaczyna się od dwóch wstępów, w których poznajemy historię powstania tego dzieła. Choć wydaje się to zbędnym dodatkiem, to osobiście wcale się nie nudziłem. Przeciwnie – wciągnęły mnie losy Tima i jego przyjaciół. Najbardziej spodobał mi się fragment opowiadający o pewnym buddyjskim lamie, któremu zaproponowali przyjęcie LSD. Będąc w odmiennym stanie świadomości, a także z pomocą znanych sobie technik koncentracyjnych, ostatecznie doprowadził się do stanu iluminacji. Ta krótka opowieść świetnie ukazuje przeznaczenie tej książki. Modlitwy te są bowiem filozoficznymi wierszami, które zawierają w sobie ukryty sens, możliwy do odczytania jedynie przez kogoś, kto doświadczył “kosmicznej świadomości”. Czytane w stanie podwyższonej świadomości mogą natomiast doprowadzić do oświecenia.

W przedmowie autora dowiadujemy się, w jaki sposób należy zastosować podane w tym dziele informacje. Przede wszystkim, modlitwy należy recytować podczas sesji psychodelicznej z udziałem LSD. Wymaga to zatem zdobycia tej nielegalnej w Polsce substancji. Osobiście nie zachęcam nikogo do łamania prawa. Wspomnę natomiast, że istnieją związki chemiczne (jeszcze) legalne w naszym kraju, których działanie jest niemal identyczne. To jednak wszystko z mojej strony – jeśli ktoś jest zainteresowany eksperymentami tego rodzaju, zmuszony jest do własnych poszukiwań. Ewentualnie, możliwym wydaje się także wykorzystanie tychże modlitw przy praktykach magicznych, które doprowadzają do zmiany świadomości, lub w głębokim transie medytacyjnym. Jednakże, sam nie próbowałem i nie jestem w stanie poświadczyć o skuteczności takowego działania.

Z drugiej strony, miałem w swoim życiu okazję spróbować LSD. Jednocześnie zrozumiałem, w jaki sposób działa ta substancja. Świadomość człowieka po wzięciu tego psychodeliku zdaje się stapiać z tym, co dzieje się wokół niego. Przestają istnieć różnice między tym, co na zewnątrz, a tym, co wewnątrz. Oczywistym jest więc, że to, z jakim podejściem przyjmie się ten związek, rzutuje na to, czego doświadczy się podczas “tripu”. Osobiście byłem przed tamtą sesją nastawiony na duchowe przeżycia i zgodnie z tym doznałem głębokiego duchowego wglądu. Jeden z moich znajomych podszedł do tego natomiast jak do rozrywki pokroju telewizji i tak też jego “faza” skupiona była na wizualnych halucynacjach. Sądzę zatem, że dobre przygotowanie może doprowadzić do wielkiej zmiany w człowieku. A mogą je zapewnić właśnie “Modlitwy Psychodeliczne”.

W prawdzie, w ostatnim zdaniu nieco teoretyzowałem. Nigdy nie wykorzystałem tej książki w ten sposób. (Jeśli będę miał kiedyś okazję, to zaktualizuję recenzję). Temat doświadczeń mistycznych nie jest mi jednak obcy i sądzę, że jestem w stanie trafnie ocenić wartość wierszy Leary’ego. Należy pamiętać, iż opierają się one o “Tao Te Ching” – księgę, która stanowi podstawę Taoizmu. I tak też te modlitwy, podobnie jak wiele dawnych traktatów, zawierają w sobie ukrytą duchową Prawdę, która potrzebuje jedynie odpowiednich warunków, aby zostać wyzwoloną i spostrzeżoną (lub odwrotnie).

Podsumowując, oceniam tę książkę na 5*. Może nie ma w niej jakichś przełomowych magicznych teorii. Nie znajdzie się w niej także fikuśnych rytuałów. Jednakże, nie spotkałem drugiego takiego dzieła o psychodelikach, którego celem byłoby doprowadzić człowieka do oświecenia. I to samo w sobie zasługuje na taką ocenę.


Autor: Frater L.V.X.
Pierwszy raz opublikowano: 02.07.2015
Edycja: 23.02.2016

Napisz Wiadomość | Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s